Naga prawda o działaniach w social media, czyli 5 pytań do eksperta

Niedawno zapowiadałam cały cykl rozmów z ekspertami z różnych dziedzin. Dziś rozpoczynamy od – jakżeby inaczej – mediów społecznościowych!

Na pierwszy ogień idzie Monika Czaplicka, która w branży social media działa od 8 lat. Stworzyła agecję Wobuzz, przez lata zaj­mo­wała się marketingiem szep­ta­nym oraz przy­go­to­wy­wa­niem stra­te­gii marketingowych. Pro­wa­dzi fan­page „Kry­zysy wybu­chają w week­endy” oraz bloga cza​plicka​.eu. Wydała książkę „Zarzą­dza­nie kry­zy­sem w social media” nakła­dem wydaw­nic­twa Helion. Często występuje jako prelegentka na wielu wydarzeniach i konferencjach branżowych.


Dlaczego zdecydowałaś się na pracę z mediami społecznościowymi?Monika

Przypadek. Znalazłam ogłoszenie o pracę na studiach i zaaplikowałam. Okazało się, że to połączenie interesujących mnie rzeczy: pisania, marketingu i komputerów. Miałam smykałkę, więc dobrze mi się pracowało i tak już zostało.

Czy czegoś obawiałaś się podczas pierwszych działań w social media? Jeśli tak – co to było?

To były zupełnie inne czasy. 9 lat temu nie było Facebooka (w Polsce) i dominowały fora, kończyły się grupy mailingowe, a świadomość jak wykorzystywać social media do biznesu była żadna. Teraz jest duuużo łatwiej – mamy dominujący serwis – kiedyś trzeba było prowadzić działania na dziesiątkach stron, są jasne reguły, wtedy nie było prawie żadnych poradników i kodeksów etycznych, no i mierzenie efektów praktycznie nie istniało. Plus czasy spamowania mailami, pozycjonowania przy pomocy katalogów i precli… to był Dziki Zachód. Teraz mamy cywilizację 😉

Czy uważasz, że przedsiębiorcy powinni inwestować swój czas i inne środki w działania w media społecznościowe? Dlaczego?

Jak mawiam nie każdy może i powinien robić internety. Trzeba mieć na to pomysł, wiedzę i cel. Jeśli nie wiesz dlaczego chcesz być obecny w social media – podaruj sobie. Jeśli nie wiesz jak – np. publikujesz tylko swoją ofertę – podaruj sobie. No i jak zamierzasz robić to, co wszyscy – podaruj sobie. Media społecznościowe to media, a nie „darmowa reklama”.

Na czym powinienem skupić się jako przedsiębiorca, który stawia swoje pierwsze kroki w social media?

Na uzyskaniu wiedzy. Tak jak nikt nie kręci swoich reklam do telewizji bez wiedzy o procesie produkcyjnym itd., tak samo nie powinniśmy się rzucać z motyką na słońce w social media. Fakt, że ktoś ma konto na Facebooku nie powoduje, że powinien mieć fanpage, bo umie nim zarządzać. Edukacja to podstawa. Są darmowe strony, darmowe i płatne książki, płatne szkolenia – naprawdę można się podszkolić. A jeśli nie chcemy się szkolić – to zleć to komuś, kto się na tym zna. Nie, nie studentowi za miskę ryżu, bo jest studentem, to umie internety. Dziwnym trafem nie zatrudniasz studenta do szycia Ci ubrań czy inwestowania Twoich pieniędzy. Dlaczego miałbyś/miałabyś oddać wizerunek swojej firmy laikowi?

Czy jest coś, czego szczególnie powienem unikać na samym początku swojej przyjaźni z social media?

Najpierw obserwuj, ucz się i słuchaj. Dopiero potem zacznij własne działanie. I lepiej się zastanowić i chwilę spóźnić niż zrobić coś źle na szybko.

 

Dziękuję Monice za odpowiedzi 🙂