fbpx
11 Pozytywne skutki pandemii

11 pozytywnych skutków pandemii: sprawdź, co możesz zyskać

Kiedy zaczynam pracować z nowymi klientami, jedno z pierwszych pytań, jakie teraz zadaję, to: 

“Jak Twoja praca zmieniła się w czasie pandemii? Jak to wpływa na Twoją działalność?”. Ostatnio otrzymałam bardzo budującą odpowiedź: 

Nie mogłam podpisywać umów bez fizycznego spotkania z klientem – teraz mogę. 

Pociągnęłam więc temat dalej i zapytałam: “Jakie widzisz z tej zmiany korzyści?”

I otrzymałam odpowiedź:

Mogę zwiększyć zasięg na ogólnokrajowy, zaoszczędzę mnóstwo czasu – nie muszę jechać do klienta, robić spotkania, potem jechać po oświadczenia czy z polisą, skraca to proces sprzedaży. 

Minimalizuje też koszty niemal do zera – pomyślałam.

I zdecydowałam, że o tym właśnie warto napisać artykuł, aby podnieść na duchu tych, którzy tego potrzebują. Wiem, że nie rozwiąże on wielu problemów osób, które np. prowadzą biznes stacjonarny, który  będzie musiał się zamknąć (miejmy nadzieję, że nie). Ale może pomoże tym, którzy opcje mają, ale ich po prostu nie widzą.

11 Pozytywnych skutków pandemii: sprawdź, co możesz zyskać

Z moich obserwacji, pozytywne skutki pandemii dla biznesu są następujące:

  1. zwiększa się kreatywność na dostarczenie rozwiązań i świadczenie usług w inny sposób niż tradycyjny (co może okazać się strzałem w 10!),
  2. powstają nowe usługi dopasowane do obecnie panujących możliwości,
  3. mamy czas na zrobienie bilansu własnej działalności, podsumowania tego, co było dotychczas i wyciągnięcia wniosków,
  4. wiele instytucji jest teraz bardziej otwartych, szuka sposobu na bycie w kontakcie i świadczenie usług online, więc może być to dla nas furtka,
  5. wypracowane rozwiązania będą w większości potrzebne także po czasie pandemii (gdy już raz otworzy się kanał online, wielu pozostanie przy tym sposobie świadczenia usług, bo jest to wygodne),
  6. dobry moment na zacieśnienie kontaktów ze swoimi klientami – by zadzwonić, zapytać co słychać, jak pomóc (czasem w sposób nawet nie związany z biznesem) – z pewnością będą o tym pamiętać później, co przełoży się na sprzedaż lub rekomendacje,
  7. rozwój narzędzi pomagających w świadczeniu usług online tam, gdzie przez lata było to “niemożliwe”, 
  8. dzięki świadczeniu usług online zmniejszasz koszty (np. podróży),
  9. można zająć się tym, co od dawna spychało się pod dywan (ilość osób, która pisze do mnie w związku z budowaniem wizerunku online to potwierdza ;)),
  10. można nadrobić obiecane sobie działania edukacyjne – szkolenia, kursy, książki, przez co nasza wartość jako ekspertów/przedsiębiorców rośnie.

Nowe możliwości. Czy brzmi to dla Ciebie ekscytująco czy odbierasz to ze zrezygnowaniem? Mamy wybór – albo trwać w zamrożeniu, albo zastanowić się nad nowymi ścieżkami naszych działań. Jak to zrobić najprościej? 

zdobądź się na kreatywność

Proponuję zrobić tabelkę i po lewej jej stronie wypisać wszystkie działania, jakie robiliśmy do tej pory, np.

  1. prospecting
  2. networking podczas spotkań
  3. sprzedaż 1:1, jeden do wielu
  4. edukacja na szkoleniach, warsztatach
  5. wykonywanie usługi stacjonarnie wraz z klientem (np. trening personalny, farbowanie)

Następnie uzupełniamy, odpowiednio, prawą stronę tabeli – kreatywnymi pomysłami na osiągnięcie podobnego rezultatu, dostarczenie wartości, tylko w nowej rzeczywistości. Proponuję przeprowadzić także burzę mózgów z partnerem, kolegą, współpracownikami itd. Im nas więcej, tym więcej ciekawych pomysłów.

Uwaga – pomysły NIE MUSZĄ BYĆ realistyczne. Chodzi o to, aby dać sobie przestrzeń na kreatywność. Czasem z “głupio strzelonych” pomysłów wypracowuje się niekonwencjonalne rozwiązanie, które zrewolucjonizuje nasz biznes, a nam przyniesie korzyści na lata. Dlatego, jak było to  w pewnym hicie sprzed lat: “bez spiny, luźno” podejdźmy do tematu i spiszmy alternatywne możliwości świadczenia usług.

Kolejno:

Ad 1. Dawniej prospecting, teraz prospecting online – robisz research wykorzystując internet, w szczególności LinkedIn, gdzie, po określeniu swojej grupy docelowej, masz ją podaną niemal na tacy. Dodajesz te osobę do kontaktów, komentujesz jej treści, “ogrzewasz”, jesteś aktywny. Bardzo pomoże tutaj LinkedIn Premium, w którym masz opcje CRM pomagającą w sortowaniu, organizacji leadów, ale nie jest to konieczność. Ja przez lata działałam bez (po części aby pokazać, że się da).

Ad 2. Dawniej networking, teraz networking podczas coraz liczniej organizowanych online spotkań porannych typu BNI, Lady Business Club czy wszelkich innych klubach biznesu. Nie spodziewasz się, jak sprawnie one przebiegają i ile mogą dać Ci wartości. Zwykle pierwsze dwa w danych klubie są bezpłatne, więc możesz przyjść i sprawdzić, czy to coś dla Ciebie. Przygotuj sobie jedynie DOBRY ELEVATOR PITCH, czyli kilka słów przedstawienia się, które nie będzie sprzedażą (zwykle masz ok 60 sek, a przebiega on według planu: jak się nazywam -> jak i komu pomagam -> kogo sam szukam, aby pomógł mi).

Ad 3. Dawniej sprzedaż 1:1, jeden do wielu, a teraz…
ponieważ mamy inną rzeczywistość niż jeszcze choćby miesiąc temu, zróbmy wszystko, aby to, że sytuacja wymusza na nas działania przez internet nie było wymówką od sprzedaży – zarówno dla nas jak i dla naszych klientów. Chociaż inaczej, to życie toczy się dalej. Bardzo wiele zależy od naszego nastawienia – a już z pewnością to, jak reagują nasi klienci (bo to od nich zależy, czy mamy za co żyć). Jeżeli będziemy czuć się pewnie w nowej rzeczywistości i damy to odczuć rozmówcy, sprawimy, że mimo innej formy współpracy wszystko pozostało bez zmian; będzie się czuł z nami komfortowo i pewnie, droga do sprzedaży będzie dużo łatwiejsza.

Ad 4. Dawniej edukacja na szkoleniach, warsztatach, a dziś…
Pamiętam, że jeszcze przed czasem, w którym wydano obostrzenia dotyczące wychodzenia z domu, przeprowadzałam szkolenie dla firmy Cognizant. Z góry było ustalone, że będzie ono miało formę szkolenia stacjonarnego – dla osób na sali oraz zdalnego – transmitowanego w różne miejsca Polski, gdzie uczestnicy mieli zasiąść przed komputerami. Firma miała własny system transmisji, ale przecież jest mnóstwo rozwiązań, z których można skorzystać – Zoom czy inne serwisy do wspólnej transmisji, które są bardzo proste w obsłudze. Rozmawiając o szkoleniach z podmiotami można od razu proponować przeprowadzenie ich online i argumentować niższymi kosztami organizacji (brak dojazdu itd).

Ad 5. Dawniej wykonywanie usługi stacjonarnie wraz z klientem, a teraz… Tak, wiem, że części usług nie można wykonać przez Internet. Chociażby właśnie usług kosmetycznych. Ale czy na pewno dotyczy to absolutnie wszystkich działań? Oczywiście, że nie. Czy fryzjerka może umawiać klientów na konsultacje online, w których będzie instruowała klienta (i jej asystenta) krok po kroku, co ma zrobić, aby odpowiednio podciąć czy pofarbować włosy? Może się to wydawać dziwne, ale nie szkodzi spróbować – i tak siedzi się w domu. Albo można też wykonywać gotowe mieszanki odcieni farby, które klientka nosi i wysyłać je albo umawiać się na odbiór. Ostatnio przyjaciółka opowiedziała mi o przypadku manicurzystki, która zaczęła robić mini sety do ściągania hybrydy (Panie, które ją noszą i nie uzupełniały od początku pandemii, wiedzą, że to jest kłopot). Za 50 zł można kupić miniaturowe wersje tego, czym ona sama na co dzień pracuje, za pomocą czego ściąga hybrydę. Można? Można!

RUSZ SIĘ ALBO ZGIŃ

Niestety, przyglądając się działaniom (a raczej ich braku) wielu znajomych mi firm, dochodzę do wniosku, że tak naprawdę wiele, bardzo wiele zależy nie od branży, ale od naszego nastawienia, kondycji psychicznej i determinacji. Okres pandemii jest ogromnym czasem próby, na rynku pozostaną ci przedsiębiorcy oraz te firmy, które zaadaptują się do warunków.

Finalnie uważam, że to lepiej i to jest jedenasta, słodko-gorzka korzyść – bo pozostaną ci zdeterminowani, a jakość świadczonych usług będzie wyższa, na czym wszyscy my, jako klienci, skorzystamy. Trzeba się więc zapytać siebie – w której grupie znajduję się ja – czy mam siłę na walkę? Czy kłody pod nogami mnie motywują czy demotywują? I warto robić to, co się czuje.

Jedno jest pewne – możliwości jest wiele. Życzę Wam, abyście – jeśli to jest Wasza droga – umieli je odnajdywać, wdrażać i wzrastać. A ja z chęcią Wam w tym pomogę. Czekam na Wasze komentarze, w szczególności przemyślenia po lekturze. Zapraszam,

Anna-Maria Wiśniewska

Przewiń do góry