fbpx
"LinkedIn to nie Facebook!" - jak dostosowywać treści?

“LinkedIn to nie Facebook!” – jak dostosowywać treści?

Ile razy spotkaliście się z kimś, kto wrzucał na LI głupie, spamowe treści, rodem z naszego ogólnoświatowego “śmietnika” – Facebooka? 😉 Samo się wtedy ciśnie na usta “LinkedIn to nie Facebook!!!”. i jak to w pełni rozumiem – sama wiele razy zżymałam się za spam na LI.

Jednak jest też nieco inny kontekst tego wyrażenia, a dotyczy koncepcji siebie na każdym z serwisów społecznościowych. Jak można wywnioskować z mojego wstępu, ale też myślę, że każdy z nas po prostu to czuje, każdy serwis ma swoją specyfikę, która niejako dyktuje rodzaj treści, które tam zamieszczamy. 

Stąd pytanie – czy na każdym serwisie powinniśmy mocno to rozgraniczać i pokazywać “inną część siebie”, np. na LinkedIn – zawodową, na Instagramie – estetyczną, lifestyle’ową, na Facebooku – coś pomiędzy, aby nie usłyszeć właśnie tytułowego wyrażenia? Czy jest na to jakiś inny sposób, aby mimo wszystko zachować spójność i – co chyba najbardziej istotne – było to dla nas opłacalne?

Odnajdź swoje centrum

Odpowiedź na to ostatnie pytanie brzmi – tak, oczywiście! Nazywam to byciem w swoim centrum.

Centrum to istota Ciebie, Twoje wartości, przekonania, cele, motywacje. To Twoja osobowość. Jeśli tylko nie kryje się w Tobie Dr. Jekyll i Mr. Hyde ;), masz spore szanse, aby w tym centrum pozostać, a dostosowywać swoje komunikaty do konkretnych potrzeb – np. właśnie serwisów społecznościowych.

“LinkedIn to nie Facebook!” – jak dostosowywać treści?

Jeśli miałabym to zwizualizować, to widziałabym istotę siebie jako główny okręg, z którego wokół wychodzą inne okręgi, jak płatki kwiatów, tworząc przestrzenie wspólne. Główny okrąg to np. uczciwość, partnerstwo, dobra energia, dokładność, systematyczność, a “płatki” to np.:

– wiedza, którą dzielisz się na LinkedIn (robisz to systematycznie, a mówisz o ważnej kwestii partnerstwa w biznesie), 

– inspirujący cytat na Facebooka o dobrej energii (średnio lubię cytaty, ale komuś mogą pasować idealnie),

– zdjęcie na Instagram pokazujące Twoją żmudną pracę – rzeźbę w drewnie.

Jak widzisz, w każdym z rodzajów tych postów jest dość znacząca cząstka Ciebie. W przemyślany sposób pokazujesz tak swoje centrum, dostosowując komunikaty do różnych okoliczności.

znajdź swój styl

Takie działania można kształtować dowolnie. Ja sama staram się, by znakomita większość moich treści, niezależnie od serwisu, była związana z moim życiem zawodowym – choć czasem ciężko mi znaleźć granicę, bo po prostu kocham to, co robię i często biznes mocno przenika się z prywatą – ludźmi, z którymi spędzam czas i pokazaniem, jak to robię. Niemniej zwykle nawiązuję do kwestii biznesowych.
Przy odpowiednim przemyśleniu treści, nikt nie powie autorowi “LinkedIn to nie Facebook”. Powodzenia!

Anna-Maria

Przewiń do góry