fbpx
Błędy na linkedin edyfikacja anna maria wiśniewska

Błędy na LinkedIn: #7 piszesz o sobie w 3 osobie l.p.

Edyfikacja. Bardzo piękne słowo, a oznacza „dobre przedstawienie, ciekawe i pozytywne zarekomendowanie”. Bycie wyedyfikowanym sprawia, że edyfikowanego postrzega się dużo lepiej, niżby ten sam o sobie mówił, bo wówczas bywa, że zakrawa to o wychwalanie się. A tak – słuchamy opowieści i wszyscy jesteśmy zadowoleni. Dodatkowo wchodzi tu jeszcze czynnik społecznego dowodu słuszności, a także reguła autorytetu (z reguł wywierania wpływu R. Cialdiniego). Dlatego tak dobrze jest być edyfikowanym, gdyż efekt jest wzmacniany wielokierunkowo.

Edyfikacja a linkedin

Dlaczego poruszam ten temat? Gdyż jeszcze parę lat temu był taki trend – aby tworzyć profile na LinkedIn w 3 osobie. Tak, jakbyśmy opowiadali o sobie ustami innych, dzięki czemu właśnie wywołujemy sztucznie efekt edyfikacji. Działa nieco podprogowo, ale działa. Tylko, że już coraz mniej – przynajmniej w tej formie. I mimo, że kiedyś sama wykonywałam dla swoich klientów profile opowiadając o nich właśnie w 3 osobie, z czasem postawiłam na naturalność – i to z kilku powodów: 

  • Profile w 3 osobie brzmią pompatycznie. Kiedyś to przechodziło, dzisiaj już nie chcemy wśród nas sztuczności, 
  • Pisanie o sobie w 3 osobie tworzy zbędny dystans. Już i tak dzielą nas ekrany 😉 Po co stawiać kolejne bariery? 
  • Gdy profil stworzony jest w 3 osobie, to odnosi się wrażenie, nie tylko że profil ten stworzył za kogoś jakiś asystent lub osoba zatrudniona (co samo w sobie jest OK), ale że też „za nim” nie ma osoby, która została tam opisana, lecz ta osoba trzecia właśnie. Czy warto więc w ogóle nawiązać relację, jeśli wszystkie wiadomości będą pisane przez kogoś innego? 

Błędy na LinkedIn: #7 piszesz o sobie w 3 osobie l.p.

Dlatego warto odpuścić sobie wszelkie opisy typu „Doświadczona psycholożka z 20-letnim doświadczeniem”… „Wykwalifikowany manager i lider zespołu” … „W roku 2020 osiągnęła sprzedaż rzędu 1 mln zł”… i zamienić je na swoją historię o sobie 🙂

A czy zrobiłabym jakieś wyjątki? Tak – w nagłówku, gdzie liczy się każdy znak (a dokładnie 220). Niemniej o ile to możliwe polecam pisać o sobie, a nie edyfikować się osobiście 😉

⭐️ Sprawdź TUTAJ, jak możemy pracować nad Twoim profilem na LinkedIn.

Przewiń do góry

Czy zdążysz?
ostatnie sztuki mojej książki!

Zaufanie jest walutą przyszłości, dzięki której realizujesz swoje cele. 

Zaufanie wielu możesz zdobyć, jeśli będziesz umiejętnie budował swoją markę osobistą.

Moja książka „Wizerunek w social media” jest przewodnikiem, który przeprowadzi Cię przez cały proces. Zostały ostatnie sztuki, a nie będzie trzeciego wydania.

Sprawdź teraz!